show menu
+ Menu

Poznaj serię podstawowych błędów, stron lądowania które sprawiają że tracisz klientów i zmień je już dziś!

Zobacz jak zrobić ze strony www piekielnie skuteczne narzędzie sprzedaży.

Co znajdziesz w artykule

    Każdego dnia wiele osób działa na szkodę swo­ich stron www. Żyjąc w tej słod­kiej nie­świa­do­mo­ści para­li­żują wskaź­niki kon­wer­sji. Naprawdę pro­ste tricki w obrę­bie tre­ści pomogą Ci uzdro­wić Twoją stronę lądo­wa­nia. Zdajesz sobie sprawę, jak czę­sto prze­cież popeł­niasz pod­sta­wowe błędy, które mają dra­ma­tyczne kon­se­kwen­cje dla zamiany wir­tu­al­nych odwie­dza­ją­cych w praw­dzi­wych klien­tów. Zamiast strze­lać sobie w stopę, wymierz broń pro­sto w Klienta, a osią­gniesz cel, jakim jest sprzedaż.

    Seria błę­dów, które odstra­szają odbior­ców, zamiast zamie­niać ich klik­nię­cia w złotówki.

    Zastanawiasz się dla­czego nie­które firmy robią for­tuny za pomocą swo­ich stron inter­ne­to­wych, pod­czas gdy u Ciebie pra­wie nic się nie dzieje. Prawdopodobnie popeł­niasz jeden z pod­sta­wo­wych błę­dów. Istnieją setki spo­so­bów na zabi­cie kon­wer­sji. Zbyt wcze­sne ofe­ro­wa­nie sprze­daży, mało prze­ko­nu­jące pro­po­zy­cje korzy­ści czy brak nada­nia prio­ry­te­tów ofer­cie to naj­częst­sze prze­wi­nie­nia, obni­ża­jące do mini­mum szansę kon­wer­sji, czyli zamianę odwie­dza­ją­cego w klienta. Chcesz wie­dzieć jakich prak­tyk powi­nie­neś się wystrze­gać, aby w pro­sty spo­sób odpo­wia­dać na potrzeby klien­tów? Koniecznie prze­czy­taj ten artykuł.

    Czy wiesz że?
    Usunięcie przy­ci­sku call to action z góry strony www potrafi zwięk­szyć kon­wer­sję aż o 350%! Choć wydaje się, że powinno być odwrot­nie Joshua Porter osią­gnął taki wła­śnie rezu­lat na swo­jej stronie.

    10 naj­częst­szych grze­chów stron lądo­wa­nia, które obni­żają wskaź­niki konwersji.

    1. Brakująca lub uboga pro­po­zy­cja wartości.
    2. Ludzie odwie­dzają dzien­nie tysiące stron, a ich kon­cen­tra­cja uwagi jest porów­ny­walna do tej, jaką mają muszki owo­cówki. Jeśli na samym początku nie poka­żesz przej­rzy­stej pro­po­zy­cji war­to­ści i nie odpo­wiesz na nur­tu­jące pyta­nia odwie­dza­ją­cych, stra­cisz szansę na pozy­ska­nie Klienta.

      Użytkownicy muszą mieć podane na tacy naj­waż­niej­sze pyta­nia i to bar­dzo szybko.
      Na stro­nie jasno odpo­wiedz na 3 pod­sta­wowe pyta­nia:
      1. co to za strona?
      2. co mogę, na niej zro­bić?
      3. w jaki spo­sób może by uży­teczna dla mnie?

      Fundamentalnym pyta­niem na które powi­nien sobie odpo­wie­dzieć odbiorca jest także „Dlaczego mam kupić coś od Ciebie, a nie od kon­ku­ren­cji"?

      A pro­pos Twoich kon­ku­ren­tów, ludzie wie­dzą jak uży­wać wyszu­ki­warki Google. Zanim doko­nają zakupu, zwy­kle prze­glą­dają 4-5 ofert Twojej kon­ku­ren­cji. Wyjdź im naprze­ciw. Powiedz w przej­rzy­sty i spo­sób, w czym jesteś od nich lep­szy.

      Ludzie są leniwi. Porównując usługi dwóch firm hostin­go­wych biorą pod uwagę tylko takie rze­czy jak mie­sięczna opłata czy klu­czowe cechy usługi. Ty będąc spe­cja­li­stą dosko­nale zda­jesz sobie sprawę, że inne korzy­ści są rów­nie ważne, dla­tego powi­nie­neś je wyeks­po­no­wać.

      Jeśli Twój pro­dukt jest droż­szy niż inne, powi­nie­neś wyja­śnić dla­czego. Jeżeli pew­nymi punk­tami oferty prze­gry­wasz z kon­ku­ren­cją powiedz o lep­szym wspar­ciu lub o dar­mo­wych kon­sul­ta­cjach, które zapew­niasz przed lub po zaku­pie. Odnieś się do kon­ku­ren­cji i pokaż lep­sze korzy­ści swo­jej oferty.

      Zrób to:
      - wróć na swoją stronę i zobacz czy zawar­łeś pro­po­zy­cję war­to­ści, mówiąc czym się zaj­mu­jesz i co z tego ma Klient. Zawrzyj to w pierw­szych 600 pik­se­lach od gór­nej kra­wę­dzi ekranu, aby Klient zoba­czył to bez koniecz­no­ści scrol­lo­wa­nia. Skondensuj treść, aby jej prze­czy­ta­nie nie zaj­mo­wało wię­cej niż 5 sekund!
      - sprawdź sta­ty­styki w Google Analitycs i na bazie ich określ 20 stron, po któ­rych naj­czę­ściej poru­szają się Twoi użyt­kow­nicy. Upewnij się czy zawar­łeś na nich odpo­wied­nią pro­po­zy­cję war­to­ści.
      - pokaż dla­czego kon­su­menci mają kupić od Ciebie, a nie od kon­ku­ren­cji. (pokaż w czym jesteś lep­szy bądź inny i co Cię wyróżnia).

    3. Struktura, która jest zabój­cza dla efektywności.
    4. Wieloakapitowe tek­sty są może łatwiej­sze do napi­sa­nia i desi­gnu, ale rzadko dzia­łają sku­tecz­nie na Stronach lądo­wa­nia, wpły­wa­jąc nega­tyw­nie na kon­wer­sję.

      Przetestuj copyw­ri­ting oparty na poje­dyn­czej kolum­nie tek­stu. Wtedy jedna myśl płyn­nie prze­cho­dzi w drugą. Pokazujesz odbior­com, że chcesz, aby prze­czy­tali Twoją ofertę od deski do deski. Pomóż czy­tel­ni­kowi prze­brnąć przez tekst doda­jąc gra­fikę, obrazki, śród­ty­tuły.

      Jeśli chcesz użyć aka­pi­tów spa­ruj je z przy­cią­ga­ją­cymi uwagę zdję­ciami. Zachęci to odbior­ców do prze­czy­ta­nia. Parę aka­pi­tów suchego tek­stu nie zachęca odwie­dza­ją­cego do inte­rak­cji. Wykorzystaj fakt, że w Internecie to obraz jest kró­lem, a treść tylko jego gierm­kiem.

      Zrób to:
      - skon­den­suj naj­waż­niej­szą treść do jed­nego aka­pitu. Niech ocieka korzy­ściami Twojej oferty. Zapomnij o wie­lo­aka­pi­to­wych ela­bo­ra­tach.
      - dodaj do tek­stu obrazu i info­gra­fiki, które przy­cia­gną uwagę odbiorcy. Tylko tak jesteś w sta­nie zain­te­re­so­wać czytelnika.

    5. Naśladujesz Twitter lub Facebook.
    6. Nie suge­ruj się wyso­kimi wskaź­ni­kami reje­stra­cji dwóch kolo­sów social media. Naśladownictwo stylu uży­wa­nego przez Twiitera lub Facebooka nie przy­nie­sie Ci lukra­tyw­nych korzy­ści. Szybciej przy­pra­wisz się o wrzody żołądka niż zoba­czysz efekty, zapo­ży­cza­jąc sobie styl ćwier­ka­ją­cego giganta czy cudow­nego dziecka Zuckerberga. Wpływ na sku­tecz­ność tych por­tali spo­łecz­no­ścio­wych ma przede wszyst­kim silna marka. Ich copyw­ri­ting zatem nie musi być sprze­da­żowy, aby gene­ro­wać kon­wer­sję. Zapomnij o luź­nym, mało sprze­da­żo­wym stylu Twittera i Facebooka. Sięgnij po nagłówki i styl, który zmu­sza odbiorcę do naci­śnię­cia przy­ci­sku i wyko­na­nia reak­cji.

      Zrób to:
      - nie zapo­ży­czaj słow­nic­twa i stylu od Twittera i Facebooka. Zastanów się czy ich copyw­ri­ting byłby sku­teczny, gdyby dziś roz­po­czy­nali swoją dzia­łal­ność. Czy ich nagłówki skło­ni­łyby Cię do reje­stra­cji? Z pew­no­ścią nie.

      - Jeśli chcesz już zapo­ży­czyć styl Twittera lub Facebooka sprawdź go jako jedna z opcji pod­czas testów A/B. Wtedy będziesz mieć jasną sytu­ację, czy styl gigan­tów social media spraw­dza się w Twoim biznesie.

    7. Boisz się zamie­niać pozy­tywy w negatywy.
    8. Nie zawsze mówie­nie o usłu­dze czy pro­duk­cie w super­la­ty­wach jest jedyną słuszną drogą. Czasem mówie­nie o nich w spo­sób dokład­nie odwrotny przy­nosi wymierne korzy­ści. Spójrzmy na ten przy­kład. W 1912 Edna Murphey zaczęła sprze­da­wać śro­dek opa­ten­to­wany przez jej ojca, który utrzy­my­wał suche ręce pod­czas ope­ra­cji. Zaoszczędziwszy 30.000 $ posta­no­wiła zain­we­sto­wać w reklamę. Copywriter - Jamey Yong posta­no­wił oba­lić mit, że blo­ko­wa­nie potu jest nie­zdrowe. Napisał, że nad­mierne poce­nie jest natu­ralne, a ten śro­dek to rewo­lu­cyjne lekar­stwo. Odniósł suk­ces. Następna odsłona reklamy uka­zała poce­nie się jako spo­łeczne faux paus. W nagłówku dano do zro­zu­mie­nia, że „jeśli chcesz zatrzy­mać przy sobie swo­jego męż­czy­znę, lepiej, żebyś nie śmier­działa”. Bazowanie na nega­tyw­nym prze­ka­zie pomo­gło osią­gnąć wzrost sprze­daży o aż 112%. Czasem przed­sta­wie­nie cze­goś w nega­tyw­nym świe­tle przy­nosi pożą­dane efekty.

      Zrób to:
      - znajdź ból, obiek­cje lub obawę, która łamie spo­łeczne tabu i pokaż ją w suge­styw­nym prze­ka­zie. Zagraj nega­tywną tre­ścią, która zyska poklask Twojej widowni.

    9. Niewystarczające dowody.
    10. Bez wystar­cza­ją­cych dowo­dów mor­derca pozo­staje na wol­no­ści, zamiast spo­glą­dać na świat zza krat. To samo doty­czy sprze­da­żo­wych argu­men­tów - jeśli nie zawie­rają odpo­wied­nich dowo­dów, nikogo nie prze­ko­nają. Jesteś naj­lep­szy, naj­szyb­szy, masz miliony fanów i zado­wo­lo­nych Klientów? Udowodnij to! Nie uży­waj super­la­ty­wów, pode­przyj swoje tezy sta­ty­sty­kami, bada­niami, komen­ta­rzami czy refe­ren­cjami. Pokaż coś co uwia­ry­godni Twoją pro­po­zy­cję war­to­ści firmy. Sam wiesz jaką moc mają reko­men­da­cje Twoich Klientów. Pójdź tą drogą.

      Satysfakcję klienta naj­ła­twiej udo­wod­nić prze­ko­nu­ją­cymi refe­ren­cjami, które zwie­rają ory­gi­nalne zdję­cie i szcze­gó­łowe infor­ma­cje. Wówczas są naj­sku­tecz­niej­szą bro­nią w zdo­by­wa­niu klien­tów. Nie uży­waj refe­ren­cji typu „To naj­lep­szy pro­dukt, jaki jadłem - Jan Kowalski” lub “Firma X wyko­nała mi naj­lep­szą usługę lakie­ro­wa­nia karo­se­rii - Wojciech Nowak”. Tych pustych fra­ze­sów ludzie nasłu­chali się przez lata, teraz nikt nie potrak­tuje ich poważ­nie. Najlepszą formą refe­ren­cji są filmy video, które prze­siąk­nięte są auten­ty­zmem aż do szpiku kości.

      Zrób to:
      - poprzyj każde hasło i korzyść swo­jej oferty odpo­wied­nimi dowo­dami
      - opatrz refe­ren­cje zdję­ciami i video

    11. Zapytanie o sprze­daż zbyt wcześnie.
    12. Sprzedaję krze­sło biu­rowe. Jest wygodne i czarne. Kup teraz! Oferowanie sprze­daży przed­wcze­śnie jest tak samo nie­tak­towne, jak pro­po­no­wa­nie pój­ścia do łóżka na pierw­szej randce. Może się to skoń­czyć dla Ciebie wymie­rze­niem siar­czy­stego policzka. To samo jest w przy­padku naszych klien­tów. Nie możemy sygna­li­zo­wać sprze­daży zbyt wcze­śnie. Przekażmy naj­pierw kilka solid­nych zdań, które będą ocie­kały korzy­ściami i cechami produktu/usługi, jakie sprze­da­jemy.

      Czym droż­szy pro­dukt, tym wię­cej szcze­gó­ło­wych infor­ma­cji potrze­buje, by doko­nać zakupu. Musisz poka­zać mi wyczer­pu­jącą listę „za” i traf­nie zneu­tra­li­zo­wać moje „prze­ciw”. Powinieneś prze­ko­nać mnie do kupna tak, bym po klik­nię­ciu nie żało­wał zakupu.

      W nie­któ­rych przy­pad­kach dobrze jest prze­kie­ro­wać odbiorcę (czy­taj wię­cej) do szer­szych infor­ma­cji lub zaofe­ro­wać wer­sję demon­stra­cyjną, zanim poka­żemy mu moż­li­wość zare­je­stro­wa­nia się lub zakupu. Joshua Porter poka­zał, że usu­nię­cie przy­ci­sku call to action z góry strony www zwięk­szyło kon­wer­sję aż o 350%! Niewyobrażalne, prawda?

      Zrób to:
      - pomyśl o pyta­niach , które nasuną się na myśl Twojemu klien­towi pod­czas eks­plo­ra­cji strony. Zoptymalizuj treść w tych miej­scach, w któ­rych będzie on odpo­wia­dał na klu­czowe pyta­nia Twojego odbiorcy. Spraw by doko­nał następ­nie logicz­nego wyboru.
      - upew­nij się, że dostar­czy­łeś kom­pletu nie­zbęd­nych infor­ma­cji przed ofe­ro­wa­niem zakupu.

    13. Nie testu­jesz?
    14. Większość bada­nych stron w ogóle nie robi testów. Ich wła­ści­ciele potra­fią latami nie zmie­nić zupeł­nie nic na swo­jej stro­nie, cze­ka­jąc na cud. Niestety w Internecie cuda się nie zda­rzają bez prze­pro­wa­dza­nia testów. Podam Ci pro­sty przy­kład. Przyjmijmy, że zara­biasz 100.000 zło­tych rocz­nie na swo­jej stro­nie inter­ne­to­wej. Przez 3 lata możesz zaro­bisz 300.000 zł. Wyobraź sobie, że dzięki testom kon­wer­sji możesz pod­nieść zyski o 20 % rocz­nie. Wynik - 60.000 zł zysków. To ogromna suma – teraz już wiesz czemu kon­wer­sja jest nie­zbęd­nym ele­men­tem Twojej dzia­łal­no­ści w Internecie?

      Często kon­wer­sja może pod­nieść Twoje zyski powy­żej 20 %. Możesz zara­biać parę razy wię­cej, jeśli tylko będziesz robić testy. Pracujesz prze­cież nad pod­nie­sie­niem zysków swo­jej firmy. Optymalizacja tre­ści pod kątem kon­wer­sji może by naj­szyb­szą drogą do zaro­bie­nia pie­nię­dzy.

      Jeśli kie­dy­kol­wiek stwo­rzy­łeś copyw­ri­ting powy­żej 1000 zna­ków bez spa­cji, na pewno spo­tka­łeś się z opi­niami recen­zen­tów „że to się nie spraw­dzi, bo jest zbyt dłu­gie”. To co nudzi Twojego recen­zenta może prze­ko­nać Klienta do zakupu.

      Przejdź do sedna. Warz słowa. Przetestuj długi copyw­ri­ting, ponie­waż cza­sem kon­wer­tuje lepiej niż krót­sze tek­sty, pod­da­wane bada­niom. To szcze­gól­nie działa, gdy oferta jest zło­żona lub zobo­wią­za­nie duże.

      Obal mity, które dotych­czas hoł­do­wały Twojej dzia­łal­no­ści:
      - wydaje Ci się, że nagłó­wek i pro­po­zy­cja war­to­ści speł­niają swoje zada­nie naj­le­piej? Przetestuj je.
      - treść linka kon­wer­tuje wysoko. Przekonaj się czy inna wer­sja nie kon­wer­tuje jesz­cze lepiej!
      - jeśli nie robisz testów nie wiesz czy coś może dzia­łać lepiej. Sprawdź doświad­czal­nie, jaki tekst wpływa na sprze­daż Twojego pro­duktu czy usługi!

      Zrób to: - po pro­stu zacznij testy A/B bada­jąc, która wer­sja copyw­ri­tingu wywo­łuje bar­dziej pożą­daną reak­cję u Klientów.

    15. Nie mówisz, że dajesz coś za darmo?
    16. Ludzie lubią dosta­wać coś za darmo. To wzbu­dza w nich poczu­cie zobo­wią­za­nia. Zamiast mówić klien­towi ile oszczę­dza, powi­nie­neś powie­dzieć, ile zyska za darmo! Piszesz, że dajesz klien­towi 50% rabatu, zamiast dawać mu 50% wię­cej. Sprzedajesz pro­dukt? Nie mów o raba­cie, lepiej powiedz o ile jest więk­sze Twoje pudełko za tę samą cenę.

    17. Nie wyja­śniasz „dlaczego”?
    18. W latach 70-tych psy­cho­lo­go­wie Langer, Chanowitz i Blank prze­pro­wa­dzili eks­pe­ry­ment, doty­czący reak­cji ludzi na język. Przebadali osoby, korzy­sta­jące z ksero i testo­wali różne komu­ni­katy w for­mie pytań.

      Pytając o coś bez poda­nia przy­czyny, 60% odpo­wie­działo twier­dząco. Jeśli uza­sad­niano pyta­nie i wyja­śniono „dla­czego”, współ­czyn­nik kon­wer­sji wzra­stał do 90%. Wyniki badań opu­bli­ko­wano w Harvard Magazine i dopraw­dziły one do takiego wnio­sku: - badani byli bar­dziej podatni, jeśli w pyta­niach zawarto powody, bez względu czy powód było praw­dziwy czy irra­cjo­nalny.

      Zrób to:
      - zawsze argu­men­tuj odbior­com „dla­czego” Twój pro­dukt jest tań­szy od innych i dla­czego powinni go kupić.

    19. Nie usta­lasz priorytetów?
    20. Ludzie w pośpie­chu nie będą indy­wi­du­al­nie usta­lać prio­ry­te­tów i war­to­ścio­wać Twojej oferty. To mrzonka. Sam musisz zadbać o kodeks war­to­ści swo­ich usług czy korzy­ści pro­duktu i jasno wyraź­nie go zako­mu­ni­ko­wać. Wyróżnij waż­niej­sze rze­czy w zgrab­nych “nawo­ła­niach do akcji”, by zasu­ge­ro­wać odbiorcy w co ma klik­nąć. Gwoździem do trumny wielu stron lądo­wa­nia czy www jest brak kon­tra­stu.

      Wyeliminuj para­doks wie­lo­krot­nego wyboru i zasu­ge­ruj odbiorcy logiczny krok, który pod­wyż­szy Twoją sprze­daż.

      Zrób to:
      - zde­fi­niuj naj­bar­dziej chwy­tliwe call to action dla Twoich stron lądo­wa­nia - spraw, by jedno nawo­ła­nie do akcji róż­niło się od pozo­sta­łych. Jeśli chcesz zwięk­szyć ich liczbę,
      ogra­nicz ją do 3.
      - uni­kaj dużych menu
      - spraw, by linki, które poma­gają w decy­zjach zaku­po­wych Twoich Klientów były bar­dziej widoczne.

    Jak pisać chwy­tliwy copyw­ri­ting. Parę wska­zó­wek, które zamie­nią Twój tekst w sku­teczne narzę­dzie sprzedaży.

    • Używaj nie­zna­nych słów lub rzadko uży­wa­nych w kon­tek­ście copyw­ri­tingu www lub postów blogowych.
    • Pokaż inte­re­su­jące ana­lo­gie, porów­na­nia i metafory.
    • Aby dodać dyna­miki tek­stowi uży­waj cyfr zamiast słów – czyli "15 zasad" zamiast „pięt­na­ście zasad”.
    • Zastosuj nie­obraź­liwe słowa z języka potocz­nego lub slangu, co uświa­domi odwie­dza­ją­cym, że mówisz w ich języku.

    Przykłady chwy­tli­wych nagłów­ków, które sprzedają!

    Nie chwy­tliwe - zarzą­dzaj lepiej swo­imi pro­jek­tami
    Bardziej chwy­tliwe – zarzą­dzaj pie­kiel­nie dobrze swo­imi pro­jek­tami
    Bardzo chwy­tliwe – pro­jekt mana­ging tak dobry, że będą Cię nazywa task­ma­ster

    Nie chwy­tliwe – napisz chwy­tliwy copyw­ri­ting
    Bardziej chwy­tliwe – 2 pro­ste spo­soby na pisa­nie chwy­tli­wego copyw­ri­tingu teraz
    Bardzo chwy­tliwe – Nie bądź sła­bym popu­li­stą. Pisz copyw­ri­ting, który zosta­nie zauważony!

    Na górę
    Piszemy dochodowe
    treści reklamowe  
    Wyceń za darmo
    Smaczki
    Zapamiętujemy i reagu­jemy pozy­tyw­nie na małe, zaska­ku­jące i wesołe uciechy.
    Jak można stwo­rzyć efekt zasko­cze­nia i drob­nej przy­jem­no­ści? Może to być zabawny krótki tekst, link do zabaw­nego fil­miku lub kom­ple­ment.

    Może to być „psi­kus”, jak kupon, wir­tu­alny upo­mi­nek lub śmieszny obra­zek scho­wany gdzieś na stro­nie. Nawet satys­fak­cja ze odkry­cia połą­cze­nia lub roz­wią­za­nia zagadki umy­sło­wej może pomóc stwo­rzyć korzystne i nie­za­po­mniane wrażenie.

    Mądrego miło posłuchać

    Szanowny ekspercie.
    Podziel się wiedzą i odbierz zapłatę.

    Sprawdź to - kliknij tutaj.

    Lubisz nasze treści i to co robimy?
    Możesz publikować je u siebie, sprawdź
    także jak jeszcze możesz nas wesprzeć.

    Donald Trump
    CEO Trump Organization.
    Prawdziwy Amerykański
    Multimiliarder i showman.
    x
    Będziemy Ci bardzo wdzięczni za
    sugestie lub informację o napotkanym
    błędzie. Każdego dnia wkładamy wiele
    pracy, aby te strony były lepsze.

    Pozwól nam Tobie podziękować:
    no-spam